W pogoni za...

Małe i duże

5 lat w podróży

Wczoraj (21 stycznia) wybrałam się z koleżanką do jednego z moich ulubionych miejsc w Warszawie - Południka Zero. Świetne miejsce nasycone podróżniczą duszą. Można napić się gorącej kawy, herabty, ale ja ubóstwiam napój imbirowy. Można zjeść chrupiącego tosta, ale też napić się piwa z całego świata. Ja piwa nie znoszę, więc z gorącym kubkiem w dłoniach słucham opowieści podróżników, autorów książek oraz mniejszości żyjących w Polsce. 

 

Tym razem przyszedł czas na Pawła Kilena, który wybrał się w pięcioletnią podróż. Początkowo planem było zdobycie całego świata, ale okazało się, że Ameryka Południowa i USA muszą poczekać na inną wyprawę. Paweł wyruszył stopem z Warszawy 27 grudnia 2006 roku. Wrócił dokładnie w Wigilię 2011.

 

Przejechał stopem Europę, Indie, Tajlendię, Wietnam, Chiny, dotarł do Australii i Nowej Zelandii. Następnie przesiadł się na rower, którym pokonał całą Afrykę. Dojechał do Europy i zatrzymując się na dłużej w Hiszanii powrócił cały i zdrowy do Warszawy. 

 

W międzyczasie, W Nealu odwiedziła go mama. Kilka razy zachorował na malarię i trafił do szpitala. Wtedy to po raz pierwszy zaragnął powrotu do Polski myśląc, że nie da rady dłużej walczyć z przygodą. Nie poddał się jednak i kontynuował wojaże. Został okradziony, ale wielokrotnie doświadczył również ludzkiej bezinteresownej dobroci. Gościli go muzułmanie, Azjaci, ale także ludność afgańska, irańska i afrykańskie plemiona.

Wiele się nauczył i przyznał, że ta podróż zmieniła jego podejście do życia. Teraz twardo stąpa o ziemi i zdobył umiejętność czytania ludzi.

Pracował bardzo ciężko, aby finansowo przygotować się do wyprawy, ale mógł też liczyć na wsparcie od sponsora, firmy ABI.

 

Podkreśla, że bywały chwile trudne, ale więcej było tych radosnych. Szczególnie wtedy, kiedy pokonał Borneo. Był też czas na poznanie, jak bawią się tubylcy.

Powiedział, że najpięniejsze kobiety spotkał w Wietnami ;-)

 

Podziwiam takich ludzi. Za odwagę, za chęć przeżycia prawdziwej przygody. Za chęć sprawdzenia siebie i chęć oznania innych. Za decyzję. Decyzję zmiany.

 

Też kiedyś wyruszę w podróż.